niedziela, 22 lutego 2026

Ja pier***ę, ku*** mać!

 Beztroska i bezmyślność ludzka mnie zadziwia.

Moja znajoma, ta która kilka lat temu rozpoczęła studia psychologiczne nie mając takich predyspozycji i powołania, oznajmiła mi niedawno, będąc już na ostatnim semestrze, że jednak nie będzie pracować w tym zawodzie. 

To dobrze, bo wiem że się do tego nie nadaje, ale…

Serio? Tak spuścić 20 tysięcy złotych w kiblu?!

Nie potrafię tego zrozumieć!

W ogóle zapisała się na plastykę dla nauczycieli online „trzy semestry w rok” i będzie się chciała wkręcić do szkoły, mimo iż nie ma ochoty tej plastyki uczyć i nie ma o tym ani pojęcia, ani talentu, jak sama twierdzi. Nie chce mieć też wychowawstwa, ani dodatkowych godzin na świetlicy, najlepiej tylko muzyka kilka godzi, bo etat ma gdzie indziej.

To po co się tam pchasz do tej szkoły?

Ja bym wzięła muzykę, świetlicę i wychowawstwo z pocałowaniem ręki, a podyplomówkę jeśli byłoby trzeba zrobiłabym na porządnej uczelni.


Szkolnictwo wyższe schodzi na psy.

Ja się potem dziwię jakich mamy psychologów lub pedagogów albo że terapeuta SI w szkole specjalnej nie wie czy podopieczny ma wzmożone czy obniżone napięcie mięśniowe a logopeda daje kolorowanki!

Kurs na trenera TUS trwa kilka godzin i dostajesz certyfikat! To jest kurwa wszystko kpina!!!


Poczytajcie sobie na Onecie o „uczelni” we Wrocławiu jak studenci robią semestr online w godzinę!


piątek, 30 stycznia 2026

poniedziałek, 26 stycznia 2026

Smutek

 Ciągle dręczy mnie myśl, że zmarnowałam sobie życie. 

Zmarnowałam potencjał.

Dałam się zamknąć w domu i zrobić z siebie kurę domową.


Tak strasznie mi przykro. 

Tak strasznie żałuję.

A teraz mam depresję i wszystkiego się boję. Cofam się w rozwoju!

————————————-

27.01

To pewnie głupio zabrzmi,

ale potrzebowałam tego dołka.

Potrzebowałam go, żeby dać sobie kopa do działania.

I obiecuje skopię każdego kto spróbuje mi to odebrać!

Jakiś czas temu znowu zaczęłam marzyć, a to już jest duży krok dla osoby, która idzie w stronę trumny zamiast cieszyć dię życiem. Tyle, że te marzenia spowodowały też ogromny ból, bo uświadomiły mi jak wiele straciłam. 

piątek, 2 stycznia 2026

Wyzwanie - odchudzanie

 W Nowy Rok wchodzę z pozytywnym nastawieniem.


Wyzwanie na najbliższy miesiąc:

- 0 cukru

- 0 alko

- post przerywany

- bez glutenu

- niskie IG

- kolacja do 18

- joga 2x w tygodniu 


Zobaczymy za miesiąc czy będą jakieś efekty.

Obecnie 61 kg na wadze. Do zrzucenia dycha. Normalny, zdrowy człowiek uporałby się z tym w 10 tygodni. U mnie to zapewne potrwa pól roku lub dłużej.

—————————————-

5.01.2026

Dietę oparłam głównie na kiszonkach i białku i jest naprawdę dobrze 👍 

niedziela, 21 grudnia 2025

Przedświątecznie

 W ciągu tego roku przytyłam 12 kg i straciłam ponad połowę włosów. Dziękuję endokrynolodzy.

Wypadanie włosów koniec końców ograniczyłam sama - ziołami, gdyż lekarze rozkładali ręce, a leki które przepisywali nie pomagały uregulować hormonów, za to powodowały tycie i okropny cellulit. 

A włosy nawet jak zaczynają odrastać, to zaraz znów lecą. Przede wszystkim w zakolach.

Jedyne co udało mi się odwrócić, to powstanie cellulitu. Po odstawieniu leków i włączeniu treningów na bieżni, moje nogi się na powrót zwarły. I tyle dobrego. Waga ani nie drgnęła w dół. Tzn. 2 kg zgubiłam po czym przytyłam 3, a nawet 4. Jak mnie ta grypa przeczołgała to przeleżałam ponad tydzień w łóżku i tak doszedł kolejny kilogram. 

Strasznie mi przykro, że tak się z moją figurą porobiło, bo bardzo walczyłam o efekt sprzed roku. Rok temu ważyłam 49 kg i pierwszy raz w życiu miałam płaski brzuch. A dawniej nawet w liceum będąc szczupła miałam wiecznie wzdętą piłeczkę. Niestety takie geny. Cyce jak donice i bebol, a bioder brak. 

A teraz jeszcze te guzki na tarczycy. Ehhh…

Mam nadzieję, że Nowy Rok zacznie się lepiej. 


Pięknych Świąt! ❤️

wtorek, 16 grudnia 2025

Heh, świąteczny mandat

 Mąż dostał już drugie w tym miesiącu wezwanie do zapłaty za mandaty swojej siostry.

A Aga bezrefleksyjnie powiedziała mu przez telefon „Spodziewaj się trzeciego”.


Ooo i taki prezent na święta od rodziny dostaliśmy.

A ja mówiłam mężowi, żeby cisnął ojca o przerejestrowanie samochodu (mąż lata temu sprzedał siostrze nasz samochód). Aga nie pierwszy i nie ostatni mandat dostała, który przyszedł do nas.

Jeszcze teść nakłamał do Agi, że my już zapłaciliśmy, a do mojego męża, że ona zapłaciła i myślał, że się nie wyda.


Szkoda słów na to wszystko. 

środa, 10 grudnia 2025

Agresywny uczeń c.d.

 Tak jak myślałam, nie da się wysłać agresywnego ucznia w ciągu jednej doby na nauczanie indywidualne. 

Agresor już wrócił na zajęcia z klasą.