poniedziałek, 9 marca 2026

Nowy Endo

 Doczekałam się wizyty u innego endokrynologa i dowiedziałam się tylko, że na androgenowe łysienie nie da się nic zrobić. Powiedziałam, że w takim razie będę łysa. Pani doktor na to, że „nieee”.

No jakoś fryzura a’la Hulk Hogan mnie nie urządza.

Tłumaczyłam jej, że ratuję się palmą Sabałową a ona, że nie wie ci to jest i nie chce wiedzieć.

Wg to nie działa i to tylko zbieg okoliczności że po palmie dheas mi opada, a gdy odstawiam to rośnie i włosy wypadają. 

Są badania naukowe na to że palma Sabałowa obniża dheaso4. No ale ona nie chce wiedzieć. I po gadce. Pozlecała jakieś badania i kolejna wizyta na koniec sierpnia. 

Spoko. 

Przecież łysienie androgenowe u kobiet nie jest normalne, co mi tu pierdoli że nic się nie da na to zrobić. Przecież to od hormonów zależy a ona jest lekarzem od hormonów.

A i dlaczego endokrynolog nie wie, że gdy ograniczamy węglowodany i obniżamy tym insulinę, to glukoza rośnie? Dlaczego przrpisują metforminę i rujnują ludziom zdrowie?


Masakra z nimi. Endokrynologiczny w Polsce są jak nasi psychologowie. Do niczego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz